Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pharmaceris. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pharmaceris. Pokaż wszystkie posty

26.09.2015

PHARMACERIS A | LEKKI KREM GŁĘBOKO NAWILŻAJĄCY | VITA-SENSILIUM | SPF 20


Cześć! Jeśli śledzicie mnie regularnie, pewnie zauważyłyście, że większą uwagę przykładam do kosmetyków kolorowych - znajduje to odzwierciedlenie w niskiej liczbie postów dotyczących kosmetyków pielęgnacyjnej. Nie znaczy to jednak, że w rzeczywistości również tak jest :) Mam jednak w zamiarze nieco zwiększyć kontrolę nad swoją cerą, bo ostatnio płata mi coraz większe figle. Jednak dziś nie o figlach mowa, a o ... nawilżeniu! Najważniejszym aspekcie w pielęgnacji, i myślę, że z pewnością się z tym zgodzicie.

Dotychczas nie znalazłam jeszcze kremu, który idealnie sprawdzałby się w tej roli, więc chętnie sięgam po różne kremy, nie skupiając się wyłącznie na jednym wariancie. Aktualnie sprawdzam jak spisuje się lekki krem głęboko nawilżający do twarzy Vita-Sensilium marki Pharmaceris, należący do serii A, czyli przeznaczony do skóry wrażliwej i alergicznej. Jego działanie opisywane jest przez producenta następująco:

Krem długotrwale nawilża, wygładza oraz przywraca skórze miękkość i elastyczność. Wyselekcjonowane substancje nawilżająco-odżywcze (zielona alga, Glucam®, ekstrakt z trawy azjatyckiej, wosk z oliwek) wzmacniają płaszcz hydrolipidowy skóry. Skutecznie chronią przed odwodnieniem oraz przesuszeniem naskórka w wyniku działania niekorzystnych czynników zewnętrznych. Zawarte filtry UV chronią skórę przed fotostarzeniem. ZAAWANSOWANE NAUKOWO, INNOWACYJNE FORMUŁY IMMUNO-PREBIOTIC oraz LEUKINE-BARRIER ukierunkowane są na regulację systemu immunologicznego skóry i łagodzenie podrażnień. Stymulują wzrost ochronnej, fizjologicznej mikroflory naskórka, zmniejszając nadwrażliwość skóry. Aktywnie zapobiegają podrażnieniom, zaczerwienieniom, świądowi oraz pieczeniu, wpływając na zdrowy wygląd i stan skóry.

Jako krem skierowany do cer wrażliwych i alergicznych, jest on pozbawiony alergenów i parabenów.


Na pewno bardzo fajnym rozwiązaniem zastosowanym w opakowaniu (bardzo estetycznym, typowym dla marki) tego kremu jest obecność pompki. Dozuje ona odpowiednią ilość kremu, co ułatwia jego używanie (Dlaczego? O tym za chwilę..) i zwiększa jego wydajność. Podoba mi się w nim także to, że jest bezzapachowy.

Konsystencja kremu określona jest już w nazwie kremu jako: lekka. 
Z tym na pewno się nie zgadzam. Konsystencja kremu jest dość gęsta, przez co przy aplikacji sprawia wrażenie ciężkiego kremu. Wskazuje na to również fakt, iż krem długo się wchłania, a przy użyciu większej jego ilości ma tendencje do pozostawiania 'filmu'. Opisuję to poniekąd jako jego minus, gdyż Vita-Sensilium dedykowany jest jako krem na dzień, oraz jako doskonała baza pod makijaż. Rzeczywiście, jako baza sprawdza się dobrze, ale tylko wtedy jeśli zaaplikujemy niewielką jego ilość (co jest możliwe dzięki pompce). Nawilżenie jakie zapewnia pozwala uniknąć ewentualnego podkreślenia przez podkład suchych skórek, a i żadnego rolowania nie zauważyłam. Oczywiście, w przypadku użycia zbyt dużej ilości kremu, będzie się on wchłaniał za długo, a pozostawiony 'film' nie pozwoli na ładną aplikację podkładu.

Ciężka konsystencja i mocna powłoka pasuje mi jednak, kiedy używam go na noc. Konkretna warstwa kremu przez noc się wchłania, pozostawiając rano skórę wyraźnie nawilżoną! A przecież właśnie do tego stworzony jest ten krem. Poza tym cera jest miękka, gładka i lekko rozświetlona. Co ważne, mimo wizualnie ciężkiej konsystencji, nie zauważyłam u niego tendencji do zapychania mojej cery. Jako krem hypoalergiczny minimalizuje też ryzyko powstawania podrażnień i działa łagodząco.

Jako, że krem ten dedykowany jest na dzień, dużą jego zaletą jest SPF 20 - filtr zapewniający nam już odpowiednią ochronę! Nie musimy zatem stosować dodatkowego zabezpieczenia i dodatkowo obiążać cery. 


Podsumowując jest to dobry krem nawilżający, a ja bardziej niż na dzień lubię stosować go na noc. Biorąc pod uwagę jego właściwości nawilżające sprawdza się w tej roli bardzo dobrze. Jedyne zastrzeżenia jakie mam do owego kremu to nie lekka - a ciężka konsystencja która ma tendencję do pozostawiania na twarzy niewielkiej powłoki (co aplikując krem pod makijaż może być uciążliwe), nad czym jednak da się zapanować aplikując jego mniejszą ilość.

Jakie kremy nawilżające lubicie? :) 

INNE POSTY O KOSMETYKACH PHARMACERIS:

____

PS. Jeśli lubicie moje zdjęcia, bądź po prostu chcecie być jeszcze bardziej na bieżąco z nowymi postami, zapraszam na mój blogowy instagram: www.instagram.com/redttights



29.03.2015

PHARMACERIS T | OCZYSZCZAJĄCY PŁYN BAKTERIOSTATYCZNYY z 2% KWASEM MIGDAŁOWYM

Cześć!
Rzadko na moim blogu pojawiają się posty dotyczące kosmetyków pielęgnacyjnych. Z tego względu, dziś chciałabym opowiedzieć Wam o produkcie PHARMACERIS z serii T, z której to kosmetyki przeznaczone są dla cery trądzikowej i problematycznej. Konkretnie, jest to oczyszczający płyn bakteriostatyczny z 2% kwasem migdałowym.


Zgodnie z informacjami na etykiecie, jest to płyn przeznaczony do przemywania skóry, czyli po prostu tonik. Idąc tym tropem, tonik oczyszczający, zapobiegający rozwojowi i rozprzestrzenianiu się bakterii.

Zawiera:   Kwas migdałowy 2% - hydroksykwas o działaniu antybakteryjnym. Działa złuszczająco i regenerująco na naskórek. Reguluje proces powstawania zaskórników, zmniejszając ich widoczność oraz częstotliwość pojawiania się zmian trądzikowych. Ekstrakt z cytryny - wygładza i rozjaśnia skórę oraz przebarwienia potrądzikowe.Fruit-peel - wygładza nierówną strukturę skóry, zmniejszając widoczność śladów po niedoskonałościach.

Nie będę się jednak skupiała na obietnicach producenta oraz właściwościach kwasu migdałowego. Możecie o nich możecie poczytać na etykiecie poniżej.

Ja natomiast skupię się tym jak sprawdził się u mnie i jakie jego właściwości zauważyłam. Od razu zaznaczam jednak, że nie posiadam cery trądzikowej! Nie jest ona jednak idealna, bo pojawiają się wypryski, przebarwienia etc., stąd też moje zainteresowanie tym dermokosmetykiem. Poza tym, każda z nas posiada inną cerę i to, że świetnie sprawdził się u mnie nie oznacza, że sprawdzi się tak samo u wszystkich.


Zgodnie z zaleceniami używam go po dokładnym demakijażu, jednak nie dwa razy dziennie, a raz - tylko wieczorem. Jest to lekki płyn, w konsystencji jak woda, szybko wchłania się w skórę i nie klei się. Nie spowodował u mnie reakcji alergicznej (produkt hipoalergiczny), ani pieczenia czy zaczerwienień. W zapachu jest nienachalny, dość specyficzny, ale lekko wyczuwalna jest nuta cytrynowa. Chwilę po użyciu, skóra jest odświeżona i miękka. Oprócz tego, bardzo spodobało mi się, że rzeczywiście działa na regulację w wydzielaniu sebum, bo skóra jest też oczyszczona i lekko zmatowiona. Nie jest to produkt, którego działanie zauważalne jest wyłącznie bezpośrednio po użyciu. Przy regularnym stosowaniu, po około 2 tygodniach zauważyłam delikatne ujednolicenie kolorytu cery, rozjaśnione zostały zatem przebarwienia.
Płyn ten, ma świetny wpływ na poprawę jakości cery kiedy pojawiają się na niej wrogowie (wypryski etc.), bo skutecznie je wysusza, dzięki czemu szybciej znikają, a później rozjaśnia przebarwienia po nich powstałe. Nie jest to jednak płyn cudotwórca i nie dzieje się to w sekundę, ale regularne stosowanie na prawdę pozwala zauważyć efekty.


Co do pojemności samej buteleczki, jest to 190 ml. Generalnie, wydaje się, że to całkiem sporo jak na produkt tego typu biorąc pod uwagę stosowanie go 1-2 razy dziennie do przemycia twarzy. Jednak warto wspomnieć, że producent poleca ten produkt nie tylko do twarzy, ale i do dekoltu czy pleców, a wtedy 190 ml może nie być już dostatecznie wystarczające. Oczyszczający płyn bakteriostatyczny Pharmaceris dostępny jest w aptekach, oraz drogerii SuperPharm, w cenie ok. 28 zł.


Podsumowując, jest to na prawdę dobry produkt, warty wypróbowania jeśli borykasz się z problemami skórnymi. Działa dobrze: niweluje pryszcze, a konkretniej przyśpiesza ten proces, zapobiega powstawaniu kolejnych, rozjaśnia przebarwienia oraz ujednolica cerę. Bezpośrednio po użyciu pozostawia skórę odświeżoną, lekko zmatowioną i oczyszczoną.

A Wy miałyście do czynienia z tym dermokosmetykiem? Jeśli tak to jakie wrażenie na Was wywarł?:)

4.12.2014

ULUBIEŃCY LISTOPADA!

Cześć! Dzisiaj chciałabym pokazać Wam moich listopadowych ulubieńców. Są to tylko trzy produkty, natomiast tylko takie, które w 100% trafiły w mój gust i spełniły oczekiwania.





Astor | Perfect Stay | 100 Ivory

To podkład, który nabyłam podczas Rossmanowskiej promocji i wiązałam z nim duże nadzieje, że sprawdzi się w ten jesienno-zimowy czas. Od pierwszego użycia byłam z niego bardzo zadowolona,a jedyne zastrzeżenia miałam do koloru,który koniec końców okazał się nie taki zły. Post o nim pojawi się wkrótce ale już wiem, że jest to świetny produkt! Ma ładne, naturalne wykończenie, a zarazem dostateczne krycie. Mimo trudnych warunków pogodowych jest trwały. Czego więcej od podkładu potrzeba?


Alterra | Rumiankowa pomadka do ust

Zgodnie z sugestią z sieci, że ten produkt sprawdza się dobrze w roli odżywki do rzęs, w pierwszej połowie października zaczęłam nią działać w tym kierunku. Tym sposobem stosuję ją do dzisiaj. Post podsumowujący pokażę po pełnych 3 miesiącach, ale efekty zauważam każdego dnia. Wreszcie mam gęstsze i trochę wydłużone rzęsy! Nie spodziewałam się jakiegoś spektakularnego efektu po zwykłej pomadce do ust, ba! Nie spodziwałam się jakiegokolwiek efektu. Początkowo rzęsy były po prostu bardziej podatne na rozczesywanie i malowanie, a później jakoś zrobiło się ich ciut więcej. Ulubieniec zdecydowany, tylko muszę być bardziej systematyczna, bo czasami zdarzy mi się zapomnieć o aplikacji.


Pharmaceris | Oczyszczający płyn bakteriostatyczny z 2% kwasem migdałowym

Muszę przyznać, że mam go od około tygodnia. To krótko, bardzo krótko aby ocenić jego pełne działanie, ale daje bardzo przyjemne uczucie oczyszczenia, bardzo fajnie matuje skórę i korzystnie działa na strefę T. Od razu po zastosowaniu! Ponadto, jeśli po tygodniu zauważyłam delikatną poprawę stanu cery to co będzie po np. miesiącu? Oby równie dobrze. 

A jacy byli Wasi listopadowi ulubieńcy?
Chętnie się dowiem!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka